Omułki w winie i moja „spowiedź”

Zanim przejdziemy do przepisu na omułki chciałabym napisać Wam moją małą „spowiedź”.

Odkąd zaczęłam swoją przygodę w kuchni zamarzyłam by prowadzić bloga – i to się udało. Ale chciałam bloga gdzie będę miała dużo czytelników itd. Czy to się udało…. nie wiem. Wczoraj doszłam do wniosku , że tak na prawdę na moim blogu nie ma niczego. Pomijając przepisy i dania potraw nie ma tu nic. Nie ma autora tego bloga. Piszę tylko krótkie wstępy do przepisu , gdzie najczęściej to jest masło maślane. Niestety nie mam talentu do pisania. I nigdy nie wiem co Wam napisać. Od ponad roku na blogu jest więcej tego maślanego masła ponieważ …. moja dusza umarła. 7.01.2017 urodziłam w 18 tygodniu ciąży mojego synka Kubusia. Niestety … Kubuś nie miał żadnych szans. Razem z odejściem Kubusia odeszła spora cząstka mnie. Straciłam chęć do życia. Jestem byle by być, byle trwać,byle jak…., dlatego też tak mało piszę na blog, wrzucam przepis i tyle . Już mnie nic nie cieszy jak dawniej. Jestem jak naznaczona… Gdyby nie mój synek Filipek było by bardzo źle. To On jest moją siłą napędową. Przez to co przeszłam razem z moim mężem dużo ludzi się od nas odwróciło. Dużo osób nas zawiodło. „Przyjaciele” odeszli. Pozostali nieliczni – tak naprawdę to prawie nikt. Dziękuje tu Agnieszce i Kamilowi, że są. Za ich wsparcie i obecność. Wiecie, to jest właśnie najgorsze, że gdy przeżywacie tragedie tyle ludzi się odwraca od Nas. Ale dzięki temu zostają z Nami wartościowi ludzie. Po stracie poszłam na urlop wychowawczy – nie jestem w stanie wrócić do mojej pracy. Dlatego za kilkanaście dni stanę się osobą bezrobotną. Szukam pracy „odpowiedniej” by pogodzić pracę oraz wychowywanie Filipka. Wcześniej pracowałam w systemie czterobrygadowym – z czego najczęściej popołudniówki i nocka. I zastanawiam się jak ja wtedy dawałam radę – po nockach śpiąc 1 godzinę by zajmować się dzieckiem , sprzątać itd.. Ale dałam radę – ale teraz tego nie powtórzę 🙂 

Kochani czytelnicy , 

Dziękuje tym co są ze mną od początku, witam tych nowych . I wszystkim obiecuje , że do każdego przepisu dodam coś od siebie – napisze jak minął dzień itd . Jakie postępy robi Filip i co u mnie. Zachęcam Was do komentowania, pisania prywatnych wiadomości i przede wszystkim do gotowania z Okruszkiem ! Mile widziane są Wasze zdjęcia. 

A teraz czas na omułki w winie. Omułki były prezentem na walentynki. Lekko przesunięte w czasie. Otóż w  urodziny Filipka, zapanowała u Nas grypa jelitowa…. I dopiero w czwartek byłam zdolna troszkę pocelebrować walentynki. Gdy dziecię poszło spać 😀 mama wzięła się za omułki – dodam , że przygotowywałam je i jadłam po raz pierwszy w życiu. I już wymyśliłam następny przepis i czekam na świeże omułki ;-D ale wróćmy do tych w winie 😀 omułki robi się dokładnie w 5 minut i nie wymagają dużego nakłądu pracy – jedyne czego potrzebują to…wina 😉 Więc do dzieła

 

Składniki:

1 kg świeżych omułek

2/3 butelki wina białego półsłodkiego

1 cebula

1 pęczek natki pietruszki

1/2 papryki słodkiej czerwonej

1 łyżka masła

 

Sposób przygotowania:

1. Omułki płuczemy i czyścimy

2. Cebulę obieramy. kroimy w pół plasterki. Paprykę kroimy w cieniutkie plasterki. A natkę siekamy.

3. Na patelni rozpuszczamy masło i dodajemy cebulę, gdy się zeszkli dodajemy paprykę i natkę. Smażymy około 5 minut. Dolewamy wina i doprowadzamy do wrzenia.

4. Wrzucamy omułki i całość przykrywamy. Dusimy pod przykryciem około 5 minut – aż omułki się otworzą. Nieotwarte omułki wyrzucamy.

5. Danie przekładamy na talerz. Podajemy np z grzankami .

 

 

2 thoughts on “Omułki w winie i moja „spowiedź”

  1. Osz kurcze. Paulinka nie wiedziałam że w twoim życiu miała miejsce tak przykra sytuacja…:( bardzo Ci współczuję. Od kad czytam twojego bloga to przyznaje się że każdy przepis na coś słodkiego testuje 🙂 powodzenia i wytrwałości. Na pewno będę tu często 🙂

    1. No cóż nikt z Nas nie ma takich rzeczy wypisanych na czole, a i mówić o tym ciężko… Cieszę, że ze ze mną tu jesteś! 🙂 Będzie miło jak podeślesz na następny raz zdjęcia 🙂 Pozdrawiam !! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *